Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sukienka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sukienka. Pokaż wszystkie posty

piątek, 8 marca 2013

Dzień Kobiet...

Zdjęcia, takie sobie.
Niestety jak była ładna pogoda to ja nie byłam ładna. 
Trlololololol.
Musiałam porobić jej te kilka zdjęć, 
bo już mi żyć nie dała. 
Cały czas się na mnie patrzyła tymi ślepkami =3=
mają one jakiś magiczny dar przekonywania...

Niektóre są podpisane, niektóre nie.
Zdjęcia były robione na 2 razy.
Po 2 pierwszych padła bateria. 8)

Leds goł!






L: A to co?



L: Aaaaa... to helikopter :OOOO


A teraz małe wyjaśnienie. 
W moim mieście trwa akcja policyjna, 
szukają 2 takich co wczoraj wywołali strzelaninę 
z policjantami na drodze z mojego miasta do Warszawy.
I dzisiaj od rana zleciało się mnóstwo policji
i kilka helikopterów no i ich od rana szukają. :D
Wiec jak usłyszycie w radiu czy w telewizji,
że pod Płońskiem/gmina Załuski to moje miasto~! :D


A to tak z okazji dzisiejszego dnia, o.


piątek, 10 sierpnia 2012

...

Ponieważ pogoda była dzisiaj w miarę, 
Loui postanowiła poleżeć trochę na słońcu : 3



Posłuchała kilka płyt,
i posiedziała też trochę na laptopie...


Nagle zawiał wiatr...
Loui usłyszała szczekanie...

-Co to?
*le wielkie oczy*


Była to gromadka psów,
która zbliżała się w jej stronę.


-Oooo, muszę się zbierać...


-No szybciej !


-Dobra...
założyłam już buty, 
mam laptopa mogę uciekać...


- Oooooo....


-Szybko! Szybko do domu!

_____________________________________________________________________________

A tu takie oddzielne zdjęcie.
Prezentujące nową sukienkę *-*
Uszyta została jakieś 2 tygodnie temu
ale dopiero teraz mi się wpasowała w te zdjęcia :D


^^"

środa, 25 lipca 2012

Słońce...

i w końcu mogłyśmy wyjść... 


L: Noooo, tooo ...
wychodzimy ?
Jestem ciepło ubrana, więc nie 
musisz się martwić, że się przeziębię.

J: Loui, możemy wyjść ale... 

 *myśli*
... No fajnie, znów cały dzień będę się nudzić...

J: .. musisz się przebrać w coś lżejszego !
Jest strasznie gorąco !

L: yyy ... ?
Ale jak to ?
Przecież wcześniej mówiłaś, że zimno.
A teraz że gorąco ?

J: No widzisz.
Tak mamy w Polsce ! :D 


L: No to ja już !
 *kilka minut później...*

J: No, Loui chodź !

L: Nie !
Ja nigdzie nie idę !
Ja się roztopię ! 


L: To może chodźmy np...
... do lodówki ?

J: Do lodówki ? D:
Ewentualnie możemy iść obejrzeć film ...

L: Żegnaj słońce !
Widzimy się jutro !
Mam nadzieję, że będzie trochę chłodniej ...

THE END.

Tak więc kto zauważył zmiany u Loui, ręka w górę.
Może i w tych kitkach wygląda dziecinnie, ale mi się podoba :D

Bluza, spodnie i sukienko-tunika przyszły dzisiaj
od Rudej. Starznie długo szły :/
Coś nas chyba poczta nie lubi :( ...

piątek, 20 lipca 2012

Część druga ...

 ... można by powiedzieć, że wczorajszego wpisu. Loui, tak samo ubrana 
- uwielbiam ją w tej sukience *w*
Dzisiaj przedstawiamy inny sposób 
na nudę :3 ... 


L: Hej !
To co gdzie idziemy ?
J: Nigdzie nie idziemy...
Mam kilka rzeczy do zrobienia.
Po za tam pogoda jest brzydka !
*le surowy, rodzicielski fejs*


L: NOO ALLE CZEMUU ?!
J: Powiedziałam, że nie.
Muszę zrobić kilka rzeczy.
L: To pójdę sama ?
J: Co to, to nie !

L: W takim razie, wyjazd 
z tym aparatem !
I to już !
J: Ej, nie tak ostro ?
Przecież masz co robić ?


L: Mam ? Nikogo tu nie mam znajomego.
Wszystkie płyty już przesłuchałam po kilkadziesiąt razy !
J: A komputer ?
L: Nie!
Ja już nie daje rady na tym wielkim złomie !

L: Tak więc, możesz iść już coś tam robić. 
Ja sobie  posiedzę i się ponudzę.
J: Bo wiesz ... 


<wskazuje na szafkę>


L: Czy tooo ?
Czy tooo ?
Czy too ? 


L: Mój własny komputer ?
J: Tak, tylko twój :3 
L: Dzięki *3*


*pół godziny później* 
J: I jak tam nowy komputer ?
L: Fajny, jest.
Ale cicho, nie przeszkadzaj...
Oglądam film !

THE END,,, 


Się chwalimy :3
Zrobiony własnoręcznie. 
Nie sądzę, żeby było to dzieło sztuki.
Ale ba razie się spisuje ^^

I na koniec ...
Chalimy się też zawieszką ^3^ 
Wtajemniczeni powinni się domyśleć ... 

PS: Od wczoraj, jestem na flickrze :3
http://www.flickr.com/photos/mousepu/

poniedziałek, 16 lipca 2012

More Than This ...

Tak więc, trochę mnie nie było. Przepraszam, moja wina. Lenistwo... 
Nie będę się rozpisywać, od razu przejdę do zdjęć. 
Tak więc dzisiaj tak romantycznie (?) 
Albo i nie. Zresztą się sami przekonacie. 
Sądzę, że Basia powinna zrozumieć... 
(Nie chce się przewrócić ._. )
 J: Cześć, co tu robisz ? 
L: O, Hej. Wiesz czekam.
J: Na kogo ?
L: A na takiego jednego ...
J: I nic nie mówisz ? Opowiadaj ! 
 L: Bo wiesz, poznaliśmy się jak jechałam tutaj.
Też jechał do tego miasta. Powiedział, że zadzwoni.
No i dzwonił, umówiliśmy się o 16.
J: Ale wiesz, że już 17.30 ? 
 L: No wiem !
<nagle coś zaszurało>
To on ?!
J: Nie to tylko kot. 
 L: Nie przyjdzie ... <zaczyna płakać>
J:Oj, nie smuć się. Może coś mu wypadło ?
L:Jak by mu coś wypadło to by zadzwonił...
J: Wstawaj ! Zniszczysz sukienkę !
Lepiej od razu idź się przebrać ...
 <wstaje>
 L: A może rzeczywiście mu coś wypadło ?
Albo telefon mu się rozładował ?
Albo telefon wpadł mu do klozetu ? 

L: Nie, chyba już jednak nie przyjdzie.
THE END.
- zapowiedź, następnego wpisu :3